FOT: MAREK BICZYK
DUŻA SCENA
OBSADA
Dulska : Anna Januszewska Dulski : Robert Gondek Hesia : Joanna Matuszak Mela : Grażyna MadejZbyszko : Wojciech Brzeziński/ Wojciech Sandach
Hanka : Kinga Piąty (gościnnie)/ Ewa Sobczak
Juliasiewiczowa : Magdalena Myszkiewicz Lokatorka : Krystyna Maksymowicz Tadrachowa : Iwona KowalskaGabriela Zapolska
MORALNOŚĆ PANI DULSKIEJ
REŻYSERIA
Anna Augustynowicz
SCENOGRAFIA
Waldemar Zawodziński
MUZYKA
Jacek Wierzchowski
REŻYSERIA ŚWIATŁA
Krzysztof Sendke
spektakl trwa: 105 min.
(1 przerwa)
W tej świetnie skonstruowanej tragikomedii autorka dotyka problemów, które wciąż są aktualne: podwójna moralność, zakłamane relacje rodzinne, kult pozorów. Zapolska szydzi ze swoich bohaterów bezlitośnie, pokazując ich w najbardziej kompromitujących sytuacjach, ale nie zapomina przy tym, że z tych komicznych okoliczności wynikają prawdziwie tragiczne skutki.
NAGRODY:
Szczecińska nagroda teatralna Bursztynowy Pierścień 2001 dla Anny Januszewskiej za rolę Dulskiej.
fragmenty recenzji:
"Anna Augustynowicz znalazła dla siebie świetny temat, który analizuje od lat w swoich przedstawieniach. Jest to temat rodziny. (...) To może najbardziej okrutne przedstawienie Augustynowicz, na nikim reżyserka nie zostawiła suchej nitki. I najbardziej śmieszne, bo śmiech jest tu główną bronią. Kiedy jednak Dulska wygłasza ostatnie słowa sztuki o tym, że teraz będą znów żyć po bożemu, nie wiemy, czy śmiać się, czy płakać. Po bożemu czy po diablemu - wszystko się już nam poplątało."
Roman Pawłowski, "Gazeta Wyborcza"
"Anna Augustynowicz przygotowała na scenie Teatru Współczesnego premierę Moralności Pani Dulskiej. Reżyserka - znana z pasji uwspółcześniania klasycznych już tekstów - tym razem również nie zawiodła swych zwolenników. Ta wizja dramatu Zapolskiej (...) udowadnia ponadczasowość tekstu. Powstał spektakl skonstruowany bez zarzutu - o rytmie i intensywności, którą się pamięta długo. (...) Czym według Augustynowicz jest dulszczyzna? Grą pozorów, ekspansywnym matriarchatem, który w osobliwy sposób łączy pozorowaną przyzwoitość, swoisty "damski machoizm", a nawet erotyzm - z lekka wyuzdany, podszyty frustracją i chęcią pozbycia się hamulców... "
Maciej Deuar, "Kurier Szczeciński", nr 238/2000.










premiery01_284-103x69.jpg)
premiery01_279-103x69.jpg)
premiery01_285-103x69.jpg)
premiery01_289-103x69.jpg)