FOT: WŁODZIMIERZ PIĄTEK
TEATR MAŁY
ŻYCIE / INSTRUKCJA OBSŁUGI
SCENARIUSZ, REŻYSERIA
Mateusz Przyłęcki
SCENOGRAFIA
Małgorzata Krzemień
KOSTIUMY
Anda Kobińska
PROJEKCJE
Dawid Kozłowski
RUCH SCENICZNY
Arkadiusz Buszko
spektakl trwa: 80 minut
Czy można znaleźć instrukcję na udane życie? Jak znaleźć pracę, narzeczoną, zdobyć klienta, osiągnąć duchowe spełnienie, sukces, poderwać mężczyznę? Szukamy recepty na bycie szczęśliwym, jednocześnie zapominając o swoich autentycznych potrzebach, ulegając trendom i poddając się schematom myślenia i postępowania. Mateusz Przyłęcki dokonuje kompilacji fragmentów różnego rodzaju poradników, instrukcji, przepisów, regulaminów i w dowcipny sposób pokazuje nam, jak bardzo podatni jesteśmy na zamykanie się w strukturach dających poczucie bezpieczeństwa, ale jednocześnie pozbawiających nas głębszej refleksji i sprzyjających zagubieniu. Przedstawienie skłania do przyjrzenia się kondycji człowieka, naszym pragnieniom i zmaganiom życiowym. Komedia z niebłahym tematem.
Fragmenty recenzji:
W niewielkiej przestrzeni (…) sześć postaci w t-shirtach z wyraźnie napisanym imieniem, w zabawny sposób poddaje się praniu mózgu, po którym mają stać się bardziej efektywnymi i subordynowanymi pracownikami korporacji. (...) Nieprzerwany śmiech wywołują absurdalnie brzmiące zasady pracy w sieci sklepów, konkretnie i dosłownie wykonywane zalecenia specjalistki od autoprezentacji, precyzyjny układ choreograficzny opisujący stosowane w korporacjach procedury, dotyczące często najprostszych czynności. Od tematyki sieciowo-korporacyjnej niepostrzeżenie następuje przejście do porad i szkoleń w zakresie relacji damsko-męskich. (...) Debiutancki spektakl Przyłęckiego tchnie świeżością, jest śmieszny, ogląda się go lekko i przyjemnie.
Dominika Lutobarska, "Nowa Siła Krytyczna", 5.12.2008
Spektakl zajmujący i skłaniający do refleksji nad życiem jest jednocześnie opatrzony w nutę ironii, sarkazmu, a także dobrego humoru. Możemy potraktować go jako aluzję, która każe przemyśleć pewne sprawy. Zastanówmy się na koniec: czy każdy uśmiech sprzedawcy w sklepie jest szczery? Albo inaczej: ile szczerości jest w każdym uśmiechu sprzedawcy kierowanym w naszą stronę? Każdy z nas codziennie wchodzi w rolę, przywdziewa gombrowiczowskie maski, ponieważ musi w odpowiednich sytuacjach dostosować się do pożądanych zachowań. Posługuje się wtedy instrukcją z góry nadaną jednocześnie podporządkowując się. Nie zapominajmy jednak o sytuacjach, kiedy możemy być po prostu sobą…
Izabela Makaruk, "Dziennik Teatralny Szczecin", 2.03.2009










dsc_7734ku-103x69.jpg)
1-103x69.jpg)
dsc_7912-103x69.jpg)
dsc_7970g-103x69.jpg)
dsc_8070-103x69.jpg)