Dwie rzeczy, które możesz zrobić już w tym tygodniu

Jak Wasze noworoczne postanowienia? Jeśli ktokolwiek z Was obiecał sobie, że będzie poświęcał więcej czasu na teatr – może zacząć już od tego tygodnia. Do wyboru – komedia Nikołaja Gogola „Ożenek” w klasycznej wersji na dużej scenie, bądź monodram z doskonałą opowieścią kryminalną na scenie Teatru Małego. Zainteresowani? Czytajcie dalej!
Jacek Piątkowski i Dominika Kimaty w "Ożenku", fot. B. Sowa

Jacek Piątkowski i Dominika Kimaty w „Ożenku”, fot. B. Sowa

Małżeństwo doskonałe?

„Ożenek” należy do klasyki gatunku opowieści o perypetiach małżeńskich. Oto stary kawaler (Jacek Piątkowski) szuka panny na wydaniu… a raczej to jego próbuje się swatać na siłę. Z drugiej strony – na kawalera czeka panienka… niezbyt chętna do zamążpójścia (Beata Zygarlicka). Czy tych dwoje ma szansę na miłość? W scenicznej interpretacji Justyny Celedy smaku dodaje fakt, że kandydaci do małżeństwa nie są już najmłodsi. Pierwsze skrzypce gra tu więc przewrotna swatka (za tę rolę Maria Dąbrowska otrzymała „Bursztynowu Pierścień”).

Czy małżeństwo nadal jest jedynie kontraktem, czy jednak można szukać w nim szansy na wyjście z samotności? „Ożenek” Mikołaja Gogola to współczesna opowieść” – mówiła reżyserka w wywiadzie udzielonemu Radiu Szczecin – „Z założenia chcielibyśmy, żeby kobiety wychodząc z „Ożenku” miały w sobie bunt przeciwko temu ustawianiu ich zawsze w relacji z mężczyznami, a mężczyźni, żeby mieli poczucie, że ucieczka jest czasem aktem odwagi.” Spektakl można zobaczyć 4, 5, 6 i 7 stycznia [zobacz kalendarium i kup bilet]

Popkultura i zbrodnia

Na scenę Teatru Małego wraca nagrodzony przez wałbrzyską publiczność na XV Wałbrzyskich Fanaberiach Teatralnych monodram Macieja Litkowskiego „kalifornia nieśmiertelni”. Litkowski wyposażony w prawdziwe instrumentarium przedmiotów, dźwięków i obrazów opowiada jedną z najmroczniejszych historii Hollywood XX wieku. W toku opowieści odkrywamy tajemnicę zbrodni Charlesa Mansona, poznajemy życie celebrytów sprzed lat, tytułowych „nieśmiertelnych” – m.in. Romana Polańskiego, Marka Hłaski, Krzysztofa Komedy.

Świat, który stał przed nim otworem łapali szybko i łapczywie – nie obawiając się konsekwencji. Spadkobiercy tych wydarzeń wciąż żyją, a media nadal przemielają tę opowieść na wszelkie sposoby (w finale spektaklu z ekranu przemówi do nas nikt inny tylko Maja Frykowska („Frytka”). Litkowski, dzięki doskonałym pomysłom inscenizacyjnym (reż. Szymon Kaczmarek) zaprasza widzów do wnętrza tej opowieści – jak w scenie, w której niemal sam staje się częścią wyświetlanego na ekranie filmu (to trzeba zobaczyć!). Spektakl gramy 4, 5, 6 i 7 stycznia, bilety kosztują 18 i 20 zł. [zobacz kalendarium i kup bilet]

  • kierownik literacka Teatru Współczesnego w Szczecinie, autorka książki "Teraz! Ilustrowana historia Teatru Współczesnego w Szczecinie"

Ads

facebook