Z okładki książki spogląda na mnie ciemnooka, młoda dziewczyna w kolorowej chuście na głowie. W jej spojrzeniu widać głębię, a kąciki ust są delikatnie uniesione w uśmiechu. Już po pierwszym zerknięciu na okładkę jestem pewna, że ma światu do opowiedzenia jakąś historię. Widzę to w jej oczach. Kim ona jest? To Malala Yousafzai, obecnie dwudziestojednoletnia Pakistanka, która sześć lat temu niemal straciła życie w walce o prawo do podjęcia nauki.
„Malala będzie wolna jak ptak”

Malala Yousafzai urodziła się 12 lipca 1997 roku w prowincji Swat, na północy Pakistanu. Przyszła na świat o świcie, tuż po tym jak zgasła ostatnia gwiazda. Dla plemienia Pasztunów, z którego pochodzi, to pomyślny znak. Imię (oznaczające „pogrążoną w smutku”) decyzją ojca otrzymała po Malali z Maiwand, poetce z plemienia Pasztunów i wojowniczce z południowego Afganistanu, która zginęła na polu bitwy. Malala Yousafzai urodziła się w takim kraju i w takiej w rzeczywistości, w której świętuje się dzień narodzin syna, jeśli rodzi się córka – bliscy mają raczej powód do smutku. W przypadku tej rodziny było jednak inaczej. Ziauddin Yousafzai, ojciec Malali, zakochał się w córeczce od pierwszej chwili, a kiedy przyszła na świat, dumnie dopisał ją do drzewa genealogicznego. To, że w kulturze pasztuńskiej dziewczynki nie miały takich samych praw jak chłopcy, nie stanowiło przeszkody dla rodziny Malali. Jej rodzice pobrali się z miłości, mimo tak wielu barier, jakie narzuca kultura islamu. Ojciec dziewczynki z taką samą miłością wychowywał córkę i dwóch synów i powtarzał zawsze, że „Malala będzie wolna jak ptak”.

Rodzina Yousafzai, rodzice: Ziauddin i Tor Pekai, Malala i jej bracia Khushal i Atal, źródło: www.communitytable.parade.com

Kiedy Malala była małą dziewczynką, Ziauddin spełnił swoje marzenie – otworzył własną szkołę. Wykształcenie było dla niego darem z nieba i od zawsze wierzył, że jego brak to podstawa wielu problemów, z jakimi mierzy się Pakistan. Twierdził, że edukacja powinna być dostępna dla wszystkich, bez względu na płeć. Szkoła, którą otworzył ojciec Malali, była dla niej czymś w rodzaju placu zabaw. Spędzała tam czas jeszcze zanim zaczęła mówić, raczkowała między ławkami, oglądała książki, słuchała opowieści ojca. „Szkoła była moim światem, a mój świat szkołą”, pisała w autobiograficznej książce „To ja, Malala” napisanej we współpracy z Christiną Lamb. Później, kiedy sama rozpoczęła edukację, była świetną uczennicą, prymuską w swojej klasie. Udzielała się w szkolnym kółku teatralnym, chodziła na zajęcia plastyczne, lekcje śpiewu nauki gry w krykieta. Pierwsze lata spędzone w szkole były szczęśliwe i nic nie zwiastowało tego, że ten spokój ktoś będzie chciał zaburzyć…

Mułła Radio i talibowie

Beztroskie życie w dolinie rzeki Swat – krainie, która jest domem pasztuńskich plemion, zakłócił niestety w 2007 roku talibski bunt. Islamscy ekstremiści (a do tej grupy należą talibowie) szczególnie wrogo odnoszą się do edukacji dziewcząt, a celem ich ataków często bywają szkoły. Powstaniu przewodził Maulan Fazlullah, który założył nielegalną rozgłośnię radiową – Mułła Radio. Ponieważ większość mieszkańców doliny nie posiadała telewizorów i nie umiała czytać, siłą rzeczy większość informacji czerpano właśnie z tego radia. Za jego pośrednictwem Fazlullah nawoływał do porzucania złych w jego mniemaniu praktyk, które naruszają tradycyjny muzułmański porządek społeczny. Mężczyznom zalecał, by zapuścili brody, przestrzegał ludzi przed tańcem, oglądaniem filmów czy słuchaniem muzyki grożąc, że ściągają tym na siebie gniew boży. Kobietom nakazywał nosić burki i wieść bogobojne życie u boku mężczyzn – nie było mowy o jakiejkolwiek niezależności. Fazlullah żerował na ludzkiej niewiedzy, a chcąc odebrać kobietom prawo do edukacji, wysadził w powietrze 170 szkół, w tym 106 tych dziewczęcych.

Kobieta w burce, źródło: www.mirror.co.uk

Kiedy do doliny Swat przybyli talibowie, Malala miała dziesięć lat.

„Wydawało się nam, że talibowie nadeszli nocą. […] Zjawili się grupami, uzbrojeni w noże i kałasznikowy. […] Mieli długie splątane włosy i brody oraz kamizelki moro narzucone na szalwar kamiz, który nosili ze spodniami dobrze ponad kostkę. Chodzili w adidasach albo tanich plastikowych sandałach, a czasami w pończochach na głowie, z dziurami na oczy i wycierali nosy w końce turbanów. Nosili czarne odznaki z napisem „SHARIAT YA SHAHADAT” , czyli „PRAWO SZARIJATU ALBO MĘCZEŃSTWO” […]”

 

Cała prawda dla BBC

Malala obserwowała to, co się dzieje z niepokojem i zaciekawieniem. Głód wiedzy wpoił jej ojciec, spędzała z nim długie wieczory na rozmowach o polityce. Dyskutowała z dorosłymi podczas zebrań lokalnego zgromadzenia plemiennego, znała angielski, więc czytała zachodnie książki. Jako 11-latka zaczęła pisać bloga na stronie BBC Urdu, przeznaczonej dla pakistańskich odbiorców. Podjęła się niemałego wyzwania opisania jak wygląda codzienne życie w dolinie Swat pod rządami talibów. Pod pseudonimem Gul Makai, 3 stycznia 2009 roku ukazał się pierwszy wpis w jej internetowym dzienniku.

„Miałam wczoraj koszmarny sen z helikopterami i talibami. Śnią mi się takie rzeczy, odkąd rozpoczęły się walki w dolinie Swat. Bałam się iść do szkoły, bo talibowie wydali edykt zabraniający tego dziewczynkom, ale mama zrobiła mi drugie śniadanie, więc poszłam. Na lekcjach zjawiło się jednak tylko 11 uczennic z 27.”

 

Widok na bazar w Mingorze, fot. Shaheen Buneri, żródło: www.pulitzercenter.org

Malala dzięki swoim internetowym relacjom zaczęła tracić anonimowość i szybko stała się osobą publiczną – coraz częściej zaczęła się pojawiać w telewizji. Otwarcie piętnowała poczynania talibów i krytykowała działania pakistańskich polityków (a właściwie ich brak). Odważnie opowiadała się za prawem dziewcząt do nauki i decydowania o własnym losie. W 2011 roku otrzymała Międzynarodową Dziecięcą Nagrodę Pokojową (tzw. Dziecięcego Nobla), a także Narodową Młodzieżową Nagrodę Pokojową. Występowała w obronie dzieci i stała się symbolem dziewczęcej odwagi.

„Która to Malala?”

Talibowie szybko zorientowali się, że głos nastolatki z doliny Swat wybrzmiewa coraz głośniej i śmielej –  zaczyna słyszeć go cały świat. 9 października 2012 roku autobus wiozący dzieci do szkoły zatrzymał nieznajomy, uzbrojony człowiek. W środku, w towarzystwie koleżanek z klasy, siedziała nieświadoma zagrożenia Malala.

Która to Malala? – zapytał mężczyzna, a kiedy dzieci wskazały na dziewczynę, bez wahania nacisnął spust. Strzelił do Malali z bliskiej odległości (raniąc przy okazji siedzące w pobliżu dziewczynki), kula przeszyła głowę tuż nad lewą brwią i utknęła w ramieniu, blisko kręgosłupa. Malala szybko trafiła do szpitala w Mingorze, a następnie została przetransportowana śmigłowcem do najlepszej kliniki w Pakistanie. 15 października pod eskortą po raz pierwszy w życiu opuściła ojczyznę, by samolotem udać się do specjalistycznego szpitala w Birmingham w Anglii.

„Więc zrobili to…”

Malala przeżyła. O jej zdrowie modlił się cały Pakistan, w kraju odbywały się demonstracje. Dziewczyna do dzisiaj ma sparaliżowaną lewą część twarzy i uszkodzony słuch, nie może też mrugać lewym okiem. Przeszła szereg skomplikowanych operacji, a lekarze to, że przeżyła, określają jako cud.
Kiedy się przebudziła i opowiedziano jej co się stało, właściwie nie była zaskoczona.

„Nic nie poczułam, może cień satysfakcji. Więc zrobili to… Żałowałam tylko, że nie miałam okazji się odezwać. Teraz nigdy się nie dowiedzą, co miałam im do powiedzenia. Nie pomyślałam nic złego o człowieku, który mnie postrzelił, nie zaświtała mi myśl o zemście – chciałam tylko wrócić do Swatu. Chciałam wrócić do domu.”

Niestety powrót do ojczyzny okazał się niemożliwy. Talibski Ruch Pakistanu nie tylko bez cienia obaw przyznał się do zamachu, ale także zapowiedział, że jeśli Malala przeżyje, atak zostanie powtórzony. Dziewczyna mieszka obecnie wraz z rodziną w Anglii, a w zeszłym roku rozpoczęła studia na Uniwersytecie w Oksfordzie. Nadal marzy o powrocie do Pakistanu, o tym, żeby zobaczyć koleżanki ze szkolnej ławki. Życie w Birmingham różni się w końcu od życia w Swat.

„Nie ma dachów, na których można by się bawić, ani dzieci puszczających na ulicy latawce, a sąsiedzi nie przychodzą pożyczyć miski ryżu czy trzech pomidorów do obiadu. […] Mój świat tak bardzo się zmienił. Na półkach w naszym wynajętym domu stoją nagrody z całego świata – z Ameryki, Indii, Francji, Hiszpanii, Włoch i Austrii oraz wielu innych krajów. […] Jestem za nie wdzięczna, lecz tylko mi przypominają, że przed nami jeszcze długa droga, zanim każda dziewczynka i każdy chłopiec uzyskają prawo do nauki. Nie chcę być postrzegana jako „dziewczynka postrzelona przez talibów”, ale jako dziewczyna, która walczyła o prawo do edukacji. I temu chcę poświęcić życie.”

– pisze w swojej autobiografii.

„Wrogu Islamu, opuść broń!”, autor obrazka: Syed Shahzeb Ali, źródło: www.pakistaniramble.wordpress.com

Malala Yousafzai dalej zmienia świat. Jest najmłodszą na świecie laureatką Pokojowej Nagrody Nobla, otrzymała także m.in. Nagrodę Sacharowa, nagrodę Anny Politkowskiej czy nagrodę Simone de Beauvoir „dla wolności kobiet”. W 2013 roku założyła Fundację „Malala” na rzecz powszechnego dostępu do edukacji. Najwięcej w tej kwestii jest do zrobienia w Pakistanie, Afganistanie, Syrii, Algierii, Indiach, Nigerii czy Turcji, a dzieci, które nie mają szans na edukację jest na świecie około 61 milionów.

Girl power!

W 2011 roku ONZ ustanowiło dzień 11 października Międzynarodowym Dniem Dziewczynki. Hasło „girl power!” zyskuje na znaczeniu, a wśród kobiet od kilku lat obserwuje się ogromną potrzebę solidarności. Postać Malali stała się symbolem dziewczęcej odwagi, walki o wolność i dążenia do niezależności. Na dziewczynę „pogrążoną w smutku” talibowie wydali wyrok, chcąc zastraszyć wszystkich tych, którzy ośmieliliby się pójść w jej ślady. Tymczasem na świecie wciąż jest jeszcze mnóstwo dziewcząt, które wiodą smutne życie w cieniu mężczyzn – ojców, braci, a potem mężów. Mają ambicję, pragną się kształcić, są głodne świata. Jedna z nich to Malala – od zawsze chciała być „wolna jak ptak” i walczy o tę wolność dla 32 milionów dziewcząt, które wciąż nie mają szans na miejsca w szkolnych ławkach.

Malala Yousafzai z Pokojową Nagrodą Nobla, źródło: www.spiegel.de

W przemówieniu, które Malala wygłosiła po otrzymaniu Pokojowej Nagrody Nobla, powiedziała:

„Ta nagroda nie została przyznana tylko mnie. Jest również dla tych zapomnianych dzieci, które chcą się uczyć. Jest dla przestraszonych dzieci, które pragną pokoju. Dla dzieci, które są pozbawione głosu, a które chcą zmiany. Jestem tu, żeby walczyć o ich prawa, by świat usłyszał ich głos. Nie czas teraz ich żałować. To czas na podjęcie zdecydowanych kroków, aby żadne dziecko nie było już nigdy pozbawione prawa do nauki”.

Spektakl „Malala. Dziewczyna z kulą w głowie”, którego prapremierę zaplanowaliśmy na 8 grudnia, to tylko pretekst do szerszej dyskusji o świecie, w którym żyjemy. Spektakl dedykujemy młodzieży 12+, ale do rozmowy pragniemy zaprosić wszystkich, kobiety i mężczyzn, dziewczyny i chłopców. Przyjrzyjmy się wspólnie otaczającej nas rzeczywistości i spróbujmy odpowiedzieć sobie na pytanie – czy i my bylibyśmy w stanie oddać cząstkę siebie w jakiejś sprawie…?

 

Przemówienia Malali można posłuchać na YouTube:

Wystąpienie Ziauddina Yousafzai, ojca Malali:

Strona Fundacji „Malala Fund” – www.malala.org

Polecamy także zapoznać się z dokumentem zrealizowanym dla Netflix opowiadającym historię Malali – „He named me Malala” [link], a także z książkami: autobiografią  „To ja, Malala” (autorstwa Malali Yousafzai i Christiny Lamb w przekładzie Magdaleny Moltzan-Małkowskiej), książką dedykowaną dzieciom i młodzieży „Która to Malala?” Renaty Piątkowskiej oraz  obszerną pracą naukową „Zrozumieć Pakistan. Radykalizacja, terroryzm i inne wyzwania” Agnieszki Kuszewskiej.

 

Spektakl realizowany w ramach projektu artystyczno-edukacyjnego „Dorosłość”.

Ads

facebook