Widzi związek między publicznością w Polsce i Rosji, choć tę pierwszą uznaje za bardziej kulturalną, rzadziej wyrażającą sprzeciw. Nie interesuje go niemiecki teatr – publicystyczny, doraźny i polityczny. Wierzy w emocjonalną relację widza i aktora, we wzajemność i intymność. Już wkrótce jego sztuka „Pijani” pojawi się na dużej scenie Teatru Współczesnego w Szczecinie. Oto nadciąga geniusz Iwana Wyrypajewa.
Wyrypajew w Polsce

Kiedy w 2010 roku odbierał Paszport Polityki w dziedzinie „teatr” nie było wątpliwości, że w polskim życiu kulturalnym pojawił się artysta oryginalny, wnoszący twórczość tętniącą życiem, pisaną z dowcipem, ironią i mistycyzmem jednocześnie. Jego obecność w Polsce ma swój głęboki sens – jego spektakle zarówno dla szerokiej publiczności, jak i wymagające specjalnej wrażliwości przyciągają tłumy. Teraz, kiedy w szczecińskim teatrze pojawi się nowa sztuka Wyrypajewa – „Pijani” – na wyreżyserowanego przez niego „Wujaszka Wanię” Czechowa w Teatrze Polskim w Warszawie brak biletów, a do kasy ustawiają się kolejni widzowie.

Równie ciekawe jak przedstawienia są jego sztuki, tłumaczone w Polsce przez Agnieszkę Lubomirę Piotrowską. „Dzień Walentego” był komercyjnym hitem, popularne były także trudniejsze sztuki, jak „Tlen” i „Sny”. Teksty autora „Pijanych” inscenizowali m.in. Barbara Sass („Dzień Walentego”), Michał Zadara („Księga rodzaju 2”), Agnieszka Glińska i Rudolf Zioło („Iluzje”) oraz Aneta Groszyńska („Karaoke box”).

Niezwykłym doświadczeniem pozostaje kontakt z kinem Wyrypajewa – pełnym emocji, pejzażu i poezji (m.in. „Euforia”, „Tlen”, „Zbawienie”, „Taniec Dehli”).

Kontekst Szczecina

W Szczecinie sukces zdobyły napisane i wyreżyserowane przez Wyrypajewa sztuki „Lipiec” (Grand Prix festiwalu Kontrapunkt 2010) z Teatru Na Woli w Warszawie oraz „Nieznośnie długie objęcia” (Grand Prix festiwalu Kontrapunkt 2016) z Teatru Powszechnego w Warszawie i Teatru Łaźnia Nowa w Krakowie. Spektaklowi „Lipiec” (ale nie tylko) artysta zawdzięcza prestiżową nagrodę Paszport Polityki, którą otrzymał za „przypomnienie polskiemu teatrowi, że sztuka sceniczna może również być poezją. Za wiarę w siłę opowieści i żelazną konstrukcję tekstu oraz eksperymenty ze sceniczną tożsamością aktora”.

W 2015 swoją premierę na scenie Teatru Małego miała sztuka Wyrypajewa „Letnie osy kąsają nas nawet w listopadzie”. Przewrotna, inteligentna komedia z naczelnym pytaniem „kto tu kłamie?” nurtującym publiczność dała szansę na aktorski popis. Spektakl wyreżyserowała Anna Januszewska, a niedługo po premierze przedstawienie zdobyło Grand Prix XVIII Przeglądu Małych Form Teatralnych w Łodzi „Letnia scena 2016″.

Wyrypajew i „Pijani”

Iwan Wyrypajew bywa bezkompromisowy. Twierdzi, że bilety do teatru powinny być drogie, czesem nawet do przesady, tak jak droga jest kokaina, na którą przecież niektórzy i tak mogą sobie pozwolić. „Nie zażywam kokainy, ale kiedyś spróbowałem i chciałem powiedzieć, że teatr jest od niej lepszy” – mówi Wyrypajew w filmie dokumentalnym z cyklu „Rozmowy istotne”.

Temat używek powraca co jakiś czas w jego twórczości, bywa punktem wyjścia do nazwania kondycji bohaterów, łączy ich ze światem mistycznym i bywa przyczyną ich upadku. W „Pijanych” autor bierze na warsztat alkohol, który w tej sztuce staje się wyzwalaczem emocji, skrywanych pragnień oraz pozwala bohaterom odkrywać prawdę o nich samych.

Polską prapremierę sztuki „Pijani” wyreżyseruje Norbert Rakowski. Premiera na dużej scenie 24 lutego, a przez kolejne tygodnie aż dziewięć okazji, żeby zobaczyć spektakl.

na zdjęciu: Iwan Wyrypajew, kadr z filmu Andrzeja Wojciechowskiego „Iwan Wyrypajew. Rozmowy istotne” na portalu ninateka.pl [obejrzyj film]

  • kierownik literacka Teatru Współczesnego w Szczecinie, autorka książki "Teraz! Ilustrowana historia Teatru Współczesnego w Szczecinie"

Ads

facebook