„Wszystko jest dobrze, jesteśmy szczęśliwi”, czyli końcówka sezonu w Teatrze Współczesnym

Intensywny sezon dobiega pomału końca, niedawno wybrzmiały ostatnie premierowe oklaski na Dużej Scenie – zanim jednak zatopimy się w błogim, wakacyjnym lenistwie, zapraszamy na wyjątkowe, przedpremierowe pokazy spektaklu „Wszystko jest dobrze, jesteśmy szczęśliwi” w reżyserii Natalii Sołtysik.
MALARNIA3

W ostatni weekend czerwca (28, 29 i 30) zaplanowaliśmy trzy przedpremierowe pokazy w Malarni, oficjalna prapremiera prasowa odbędzie się na początku kolejnego sezonu, we wrześniu. Autorką dramatu jest Malina Prześluga (której „Pustostan” w reżyserii Pawła Paszty również można oglądać w Malarni). Reżyseruje Natalia Sołtysik, za scenografię i kostiumy odpowiada Anna Czarnota, a za reżyserię świateł – Paulina Góral. Na scenie zobaczymy Marię Dąbrowską, Grażynę Madej, Ewę Sobiech, Roberta Gondka, Adama Kuzycza-Berezowskiego, Macieja Litkowskiego, Pawła Niczewskiego i Konrada Pawickiego.

Dawno, dawno temu ludzie byli bardzo szczęśliwi. Tak szczęśliwi, że nie wiedzieli, co robić z życiem. Dlatego wymyślali sobie różne ciekawe hobby. Na przykład sweterki dla kur robione na drutach. Można było zamówić dla swojej kury sweter w wybranym kolorze i fasonie. Naprawdę, poszukajcie w google, hens in sweaters. Albo uprawa roli w telefonie. Siejesz kapustę, buraki, wypasasz owce – wszystko w czasie rzeczywistym w komórce. Nie da się tego potem zjeść, ale zdobywasz punkty i odznaki Super Farmera. Albo tak zwane wychowanie bez pieluch. Tak, na koniec był tutaj taki trend. Pracy przy tym było co nie miara. Ale przecież pupa dziecka oddychała! I to było ważne! To było ważne w wychowaniu bez pieluch! Fakt, że samo dziecko oddycha, był zwyczajny, był oczywisty, pomijany w myślach.

Oddychała pupa.
A przecież jej syn mógł nie oddychać. Co nie?

Ads

facebook