The boisterous retirement home

  • written and directed by: Michał Buszewicz
Portret eleganckiej, atrakcyjnej starszej kobiety trzymającej w dłoni zdjęcie, na którym w eleganckim wnętrzu siedzi na kanapie młoda dystyngowana kobieta i mężczyzna. Na trzymanym zdjęciu w tle morze, na stole dmuchane zabawki, przekąski.
MMAIN STAGE – PREMIERE: 22 FEBRUARY 2025
Zegar110 MIN

We are getting older. Is it easy for us to accept it? In 2050, more than a third of Poland will be over 60. How can this huge number of people be taken care of?

“The Boisterous Retirement Home” is a fantasy about cohousing - shared housing for elderly people. Seven friends arrange to live under one roof. Living together means encounters with still vivid desires, fears, plans and hopes, but also an opportunity to make the most of the past years. What can one be too old for? When is it too late to do the things you want to do? Should old age mean being ashamed of wanting to live?

In the utopian project of a fictional “Boisterous Retirement Home”, created with a group of Szczecin seniors in this funny yet moving performance.

 

Creators

  • written and directed by: Michał Buszewicz
  • video and set design: Michał Dobrucki
  • choreography: Katarzyna Sikora
  • costumes: Lila Dziedzic
  • music: Aleksandra Gryka
  • lighting: Jędrzej Jęcikowski
  • choreographer's assistant: Anna Kamińska
  • costume designer's assistant: Marko Saidov
  • assistant director: Magdalena Wrani-Stachowska
  • stage manager: Anna Pawicka

Live music

  • trombone: Arkadiusz Głogowski
  • trumpet: Dawid Głogowski/ Dominik Kaszczyszyn
  • tube: Kamil Więzowski
  • drums: Kuba Fiszer

Video

  • Helena's narrator: Julia Pardon
  • Maryla' narrator: Wanda Włodarczyk
  • Tomek's narrator: Jerzy Szczutowski
  • Rupert's narrator: Edmund Gorczyca
  • Wanda's narrator: Łucja Bartoszek
  • Julek's narrator: Janusz Piszczatowski
  • Felicja's narrator: Barbara Kucińska
  • and: Chór Collegium Maiorum ZUT pod dyrekcją Szymona Wyrzykowskiego

 

The production was created with the involvement of an expert group of seniors from Szczecin.


Theatre podcast: ‘I knew that without the theme of death, there could be no theme of life’ – a conversation with director and playwright Michał Buszewicz, costume designer Lila Dziedzic, and the seniors from the expert group working on the production.

 

  


Plakat do spektaklu DOM NIESPOKOJNEJ STAROŚCI.

Photog.: Mila Łapko
Design and layout: Pełnia Studio


 

AWARDS AND FESTIVALS:

– the production was selected as a finalist in the 31st National Competition for the Staging of Polish Contemporary Theatre,
– the jury of the 31st National Competition for the Staging of Polish Contemporary Theatre also awarded Michał Dobrucki for the production’s set design,
– the production was staged at the 7th International Theatre Festival in Kielce,
– the production was staged at the 23rd National Festival of Contemporary Drama RZECZYWISTOŚĆ PRZESTAWIONA in Zabrze,
– the production was staged at the 18th International Theatre Festival BOSKA KOMEDIA,
– semi-finalist for the Gdynia Drama Award.
 


The production participated in the 31st National Competition for the Staging of Polish Contemporary Theatre.
 

 

Logo Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

 

Logo Instytutu Teatralnego
Logo Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Z lewej strony orzeł biały w złotej koronie.

 

Reviews

  • „Gdybym była Netfliksem, Skajszołtajmem czy innym Maksem, już bym odpaliła silnik i pędziła na Szczecin, żeby odkupić prawa do tej opowieści. (…) Od czasu ‘Hopla! Żyjemy!’, spektaklu wrocławskiego Współczesnego sprzed trzynastu lat, wyreżyserowanego przez Krystynę Meissner, nie było w polskim teatrze wieloobsadowego spektaklu o seniorach; od premiery ‘Spartakusa’ nikt nie sięgnął po potencjał dojrzałych aktorów w takim wymiarze. To prawdziwa przyjemność przyglądać się, jak na scenie szczecińskiego teatru spotykają się nowoczesne myślenie o teatrze Michała Buszewicza z odwagą i otwartością na eksperymenty nie tylko Zygarlickiej, czy Januszewskiej, ale też Adamskiego czy Piątkowskiego, w których frazowaniu i wymowie słychać echa starej teatralnej szkoły, znikającego na naszych oczach świata. Ten miks daje podobny efekt jak kawałek Spears w finale. Wraz z nową aranżacją, kostiumem i tonacją zmienia się kompletnie charakter, odsłaniając sens ukryty dotąd pod podszewką rytmu, do którego się przyzwyczailiśmy – wołanie chóru osamotnionych serc”.
    – Magda Piekarska, Notatnik Teatralny (go to source)
  • „Dystans, poczucie humoru i bogactwo wyobraźni (…). Najnowszy spektakl Buszewicza uważam za wyjątkowy – wzruszający, mądry i czuły”.
    – Katarzyna Niedurny, Czas Kultury (go to source)
  • „Wywołujące dobre samopoczucie, otulające i wzruszające, słodko-gorzkie spektakle stają się znakiem rozpoznawczym Michała Buszewicza. Reżyser z delikatnością i rozmysłem podejmuje często tabuizowane tematy (…). 'Dom niespokojnej starości' to spektakl ważny, mądry, zrealizowany konsekwentnie i z dużą wrażliwością, sprawnie operujący teatralnymi skrótami i metaforami".
    – Magdalena Rewerenda, Dialog (go to source)
  • „DOM NIESPOKOJNEJ STAROŚCI jest właśnie fantazją. I nie widzę w tym nic złego. To nie manifest, nie projekt reformy społecznej. To teatr jako laboratorium możliwego – próba zasymulowania wspólnoty. Eksperyment z nadzieją. Nawet jeśli kończy się pewnym rozczarowaniem, to może właśnie o to chodzi – żeby zbudować model, który się nie uda, ale zostanie w pamięci jako coś, czego warto było spróbować. Organizowanie sobie czasu w ramach tej niecodziennej wspólnoty, ciągłe negocjowanie i re-negocjowanie współbycia w jednej przestrzeni, romanse, konflikty, regulaminy i ich łamanie – w senioralnym co-housingu Buszewicz odnajduje więcej niż tylko temat starości. Znajduje uniwersalne napięcia. Im uważniej przyglądałam się temu, jak układają się hierarchie w nowej sytuacji, jak szybko zanika „moje”, a staje się „wspólne”, jak ta utopijna wizja powoli się rozmywa i podważa – tym bardziej zaczynałam w nią wierzyć. To paradoks, ale bardzo teatralny. Bo właśnie w pęknięciach widać prawdę. Z przedstawienia o starości wyłania się coś znacznie bardziej osobistego: spektakl o lęku, oczekiwaniach i o potrzebie bliskości. O tym, że jeśli w ramach fikcji teatralnej stworzymy pewien model i przetestujemy go wobec widowni, to może łatwiej będzie zasnąć następnej nocy. I właśnie w taki teatr – teatr jako symulację, teatr jako próbę, teatr jako możliwość przećwiczenia rzeczywistości – wierzę najbardziej”.
    – Anna Pajęcka (go to source)
  • „Opowieść napisana i wyreżyserowana przez Buszewicza, poza jej wartością samą w sobie, potraktowana została jako zaproszenie do rozmowy i współbycia. (…) Niesamowita bywa podwójność tej opowieści: lekkość sympatycznej, zabawnej historii obyczajowej spleciona z narracją poruszającą tabu bezgłośnego zaklinania przyszłości. Świetnie tę wielowarstwowość nosi zespół przedstawienia, z charyzmatyczną Beatą Zygarlicką na czele. No i ten finał. Chór Collegium Maiorum ZUT odśpiewujący „Baby One More Time” Britney Spears. Wszyscy płakaliśmy. Na wszelki wypadek”.
    – Anna Jazgarska, Teatralny.pl (go to source)

Multimedia

Starszy mężczyzna i kobieta siedzą na kanapie. Mężczyzna wyciąga dłoń w stronę kobiety. Oboje ubrani są w odcienie fioletu i różu.