Don't kiss me now

  • directed and written by: Olga Ciężkowska
  • text, dramaturgy: Julia Nowak
Modelka w sportowym kostiumie pozuje na siłowni z ciężarkiem w dłoni. Jej ręka jest wyprostowana nad głową. Ma nażelowaną krótką fryzurę z grzywką ułożoną na czole, czerwone usta i podwójnie narysowane brwi. Stoi w rogu pomieszczenia. Na obu ścianach są duże lustra, widzimy więc też jej odbicia.
MMAIN STAGE – PREMIERE: 8 NOVEMBER 2025
Zegar120 MIN

Do you also dream of love that lasts a lifetime? The kind that survives artistic bohème, 82 pairs of trousers, an empty fridge and a cat's betrayal. Love that does not fade despite war and emigration. Love that chooses a small island in the hope that the world will not reach it there.

The performance is inspired by the true story of two artists, Claude Cahun and Marcel Moore, who decided not to be passive during the German occupation of the island of Jersey. It is a story about courage that begins with the smallest gesture, about art that can be an act of resistance, and about love that can survive anything. Their story will be told by ten actresses.

Creators

  • directed and written by: Olga Ciężkowska
  • text, dramaturgy: Julia Nowak
  • choreography: Ana Kuszarecka
  • music: Magdalena Dubrowska
  • costumes: Jan Bačynsjkyj
  • set design and video: Michał Dobrucki
  • lighting design: Jędrzej Jęcikowski
  • costume collaboration: Marko Saidov
  • assistant director: Maria Wójtowicz
  • stage manager: Anna Pawicka
Modelka w sportowym kostiumie pozuje na siłowni z ciężarkiem w dłoni. Jej ręka jest wyprostowana nad głową. Ma nażelowaną krótką fryzurę z grzywką ułożoną na czole, czerwone usta i podwójnie narysowane brwi. Stoi w rogu pomieszczenia. Na obu ścianach są duże lustra, widzimy więc też jej odbicia.

Photog.: Mila Łapko
Design and Layout: Pełnia XYZ


AWARDS AND FESTIVALS:

– The play was staged at the 58th KONTRAPUNKT INTERNATIONAL THEATRE FESTIVAL (an accompanying performance).


The play is participating in the 32nd National Competition for the Staging of Polish Contemporary Theatre.

 

Logo Instytutu Teatralnego. Czarny napis i dwa znaki: plusik i dwukropek

 

Logo Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Napis podkreślony biało-czerwoną linią i orzeł biały w koronie
Logo Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej

The following photographs were used in the production:

1. Self portrait (with cat), Cahun Claude, 1927
2. Self portrait (kneeling, naked, with mask), Cahun Claude, 1928 
3. Self portrait (with round frame), Cahun Claude, 1938
4. Self portrait (reflected in mirror), Cahun Claude, 1928
5. Self-portraits, Cahun Claude,  Moore Marcel, 1920
6. Head and Pillows, Cahun Claude, 1914
7. I am in training don't kiss me, Cahun Claude, 1927
8. Chemin des Chats V, Le, Cahun Claude, 1948
9. German soldiers on the beach at St Brelade's bay, Cahun Claude, 1940
10.Self portrait (with Nazi badge between her teeth), Cahun Claude, 1945
11. Self portrait (with skull and cigarette), Cahun Claude, 1947
12. Gravestone of Lucy Schwob, Moore Marcel

Courtesy of Jersey Heritage Collections.


 

Logo Zdrofit - czarny napis, podkreślony niebieską kreską.

 

We would like to thank the Zdrofit Kaskada Szczecin fitness club for providing the venue for the poster photo shoot.

Reviews

  • „Spektakl opiera się na wspaniałym pomyśle aktorskim. Na scenie obecnych jest 10 aktorek, jednak w zależności od upływu czasu, w Cahun i Moore wcielają się coraz dojrzalsze pary aktorek, a owe zmiany granych postaci zachodzą nadzwyczaj płynnie (wszystkie panie grają znakomicie, lekko i żarliwie). Ważnym aspektem przedstawienia jest także wykorzystanie fotografii prezentowanych przy pomocy rzutnika, co jeszcze mocniej personalizuje spektakl — bohaterki były przecież fotografkami.
    Chwała więc autorkom spektaklu za przypomnienie tak barwnych postaci w tak przemyślany i poetycki sposób. I za antywojenne przesłanie — równie bliskie bohaterkom, jak i nam".
    – Mateusz Michalski, na.sztuki (go to source)
  • „Słowa takie jak ‘nazizm’ ucinają zasięgi w mediach społecznościowych. Może to celowe nawiązanie do rządzących dziś światem algorytmów, które uniemożliwiają nazywanie rzeczy po imieniu? Jednocześnie, korzystając ze swojego dobrego słuchu na rzeczywistość, Nowak opowie o tym, w jaki sposób ponadczasowo ją wypieramy i jak racjonalizujemy okrucieństwo. ‘Zawsze gdzieś coś jest nie idealnie, no ale ludzie kochani, to przecież nie można się dać zwariować’ powie jedna z postaci jeszcze przed wojną; inna zapyta: ‘ale co nas w Paryżu w sumie niemiecki kanclerz?’. Sporo w tym ironii i czarnego humoru, bo znamy przecież ciąg dalszy tamtej historii. Wiemy, że już wtedy w Paryżu było się czym martwić. (…) Najbardziej atrakcyjne są jednak sceny z kotem (Maria Wójtowicz). Pomysł, aby właśnie kot ze swoją apodyktyczno-arystokratyczną naturą, uwięziony w torebce na statku, owinięty w kocyk, który ‘może i jest mięciutki i puchaty, ale ogranicza twoje podstawowe prawo do wolności’, czytał Nietzschego i stawał się symbolem początkującego nazizmu, uważam za fenomenalny. W końcu kot ma dziewięć żyć, nie dzieli się swoim miską ani posłaniem, a ludzie są mu posłuszni”.
    – Adrianna Wolińska, Teatralny.pl (go to source)
  • „Historia jak z pięknej, ale smutnej bajki. A do bólu prawdziwa. (…) tytuł z lekka poetycki, trochę prowokujący, jakby z czułej komedii romantycznej wzięty. Nie całuj mnie teraz... Teraz, czyli kiedy? Można by rzec: wtedy, bo to historia z przeszłości, ale i teraz właśnie, w naszych czasach. (…) To raczej spektakl o potrzebie miłości, zwłaszcza jako odwrotnej stronie nienawiści. Potrzebie bliskości i akceptacji, przeciwstawionych rygorom ‘w imię zasad’. Niezgodzie i wynikłym z niej działaniu, pod prąd wymuszonej okolicznościami zgody i wygodnej bierności”.
    – Artur Daniel Liskowacki, Kurier Szczeciński
  • „Porywająca, pełna kobiecej i punkowej energii herstoria, odnawiająca pamięć o niezwykłych artystkach i dająca lekcje życia godnego i spełnionego. Autorki w ciekawy sposób budują tę narrację, łącząc czułą intymność domowych, sypialnianych rozmów z obrazem odważnego, nieustępliwego publicznego zaangażowania. W pełni kobieca obsada pewnie prowadzi swoje bohaterki przez kolejne ery, epoki, wydarzenia, skutecznie przekazując emocje związane z wojną, potrzebą oporu, niepokojem o świat. I niekończącą się, dającą siłę i nadzieję, miłość”.
    – Przemek Gulda , guldapoleca (go to source)

Multimedia

Dwie kobiety w kolorowych ubraniach siedzą na podłodze. Pomiędzy nimi stoi rzutnik, który wyświetla stare zdjęcie za nimi.