Paprykarz szczeciński
- directed by: Marcin Liber

Someone is calling.
Someone is not answering.
Someone has a birthday.
Someone is going to the doctor.
Someone is a doctor.
Someone is ill.
Someone has a due date.
Someone is being born.
Someone is past their due date.
Someone is dying.
Someone has been abducted by aliens.
Someone has hit their head and dreamed that they are human.
"Paprykarz Szczecinski" is a comedy about life and death, and what we have inside, under the aluminium lid.
Cast
Creators
- directed by: Marcin Liber
- text and lyrics: Michał Kmiecik
- set design, costumes and lighting: Mirek Kaczmarek
- choreography: HASHIMOTOWIKSA
- music: Marcin Macuk
- vocal training: Sandra Klara Januszewska
- assistant director: Wojciech Sandach
- stage manager: Jolanta Szadkowska

photog.: Mila Łapko
design and layout: Pełnia XYZ
AWARDS AND FESTIVALS:
– the production was a finalist in the 32nd National Competition for the Staging of Polish Contemporary Plays,
– Michał Kmiecik won the Aurora – the City of Bydgoszcz Drama Award for the play “Paprykarz szczeciński”,
– the production took part in the 46th Stage Song Review in Wrocław.
– the play was staged at the 58th KONTRAPUNKT INTERNATIONAL THEATRE FESTIVAL (accompanying performance).
The production is taking part in the 32nd National Competition for the Staging of Polish Contemporary Theatre.



Reviews
- „I czego tu nie ma! Gatunkowo jest to bowiem przepyszna mieszanka komedii, dramatu, musicalu, horroru i sci-fi podlana cudownym morzem absurdu. Michał Kmiecik napisał błyskotliwy scenariusz żywo korzystający z klisz, komentujący przy tym rzeczy fundamentalne. O ile jest się tu z czego pośmiać, o tyle przygotujcie się też na mocne wzruszenia (potencjalnie zabawny żart o zepsutym telefonie w ułamek sekundy przeradza się w sytuację chwytającą za serce i gardło; autorzy zadbali też o poruszające zakończenia spektaklu)”.– Mateusz Michalski, na.sztuki (go to source)
- „To teatralna delicja. Odświeżająca, choć przecież z konserwy. (…) Rozwijana z iście stalową konsekwencją historia zaczyna się od niby nieistotnego wypadku — uderzenia się w głowę, które uruchamia łańcuch zdarzeń, odbić, absurdalnych sytuacji, które zaplatają się ze sobą w często niespodziewany sposób. Nie zabraknie tu lęku przed odrzuceniem i zdradą partnera, zawodowej frustracji, a nawet nagłej interwencji kosmitów. Zarazem wszystkie te elementy nie są chaosem – pozostają w osobliwym porządku opowieści, snutej przez figurę nieudanego demiurga-autora z kompleksami. To surrealny teatr, który operuje nastrojem, niecodzienną formą, absurdalnym detalem i subtelnym żartem”.– Witold Mrozek , Gazeta Wyborcza (go to source)
- „Styl Kmiecika to pulpa – w PAPRYKARZU SZCZECIŃSKIM widać to już w punkcie wyjścia. Bo czym jest tytułowy szczeciński produkt rybny, jeśli nie pulpą właśnie, przetworzeniem przetworzonego? I jednak – może to kwestia gustu, ale co tu dużo mówić – jest pyszny. Spektakl zahacza o tożsamość lokalną: w Szczecinie, na Łasztowni, stoi nawet pomnik kultowej puszki. Takich lokalnych smaczków w spektaklu jest więcej (…). Styl reżyserującego tekst Marcina Libera to zaś widowiskowość w skali wielkiej i średniej – to twórca ultrazdolny, eklektyczny, sprawny i mimo dość długiej obecności na scenie wciąż potrafiący zaskoczyć widzów. (…) Entuzjastyczna reakcja publiczności na szczeciński spektakl pokazuje, jak bardzo w teatrze potrzeba powietrza i zabawy. Kiedy w ostatniej scenie jeden z aktorów pyta ze sceny: ‘No i co, podobało się?’ – nie ma w nim niepewności ani potrzeby akceptacji. Jest raczej pewność, że taki teatr trzeba robić. No bo trzeba”.– Anna Pajęcka, Dwutygodnik (go to source)
- „Mirek Kaczmarek wymyślił fenomenalne kostiumy. Aktorzy ubrani są w puszki paprykarza z otworami na głowę i ręce, wieczko jest ich okrągłym brzuchem. ‘Blacha’ jest miękka, brzydka i marna jak oryginał. Nawet pokrywka po oderwaniu zwija się w charakterystyczny ząbkowany naleśniczek, ostry i niebezpieczny, potrafiący nieźle skaleczyć. Odsłaniająca się zawartość jest nader mało apetyczna. Kostiumy czynią z postaci scenicznych rodzaj pajacyków z karykaturalnym tułowiem, nie krępują jednak gry, pozwalają i na solowe standuperskie monologi, i na efektowne zbiorówki, rozśpiewane i roztańczone. ”– Jacek Sieradzki, e-teatr.pl (go to source)
Downloads
Multimedia
