Wizyta studyjna

zdjęcie Krakowa. Nadwiślańska panorama. Dużo zieleni, most, barka zacumowana przy nabrzeżu, w tle koło diabelskiego młyna.

Pedagożka teatru i specjalista ds. inwestycji jadą razem do Krakowa… To nie początek kiepskiego kawału, a rozpoczęcie wieloletniego projektu, który z pewnością Was zaskoczy.

Nasza wizyta była związana z przyszłą siedzibą Teatru Współczesnego i przestrzeniami edukacyjnymi, które chcemy w niej stworzyć. Roboczo nazywamy je Teatroteką –  miejscem pomiędzy archiwum, laboratorium i przestrzenią twórczych eksperymentów. Koncepcja dopiero kiełkuje, więc nie zdradzamy jeszcze wszystkiego (trochę z ostrożności, trochę z przesądu). Wiemy jednak jedno: chcemy tworzyć miejsce, które żyje nie tylko spektaklem, ale też tym, co dzieje się wokół niego.

Dlatego po inspiracje wybraliśmy się do Krakowa.

Wszędzie, gdzie trafiliśmy, zostaliśmy przyjęci z ogromną otwartością. To nie były oficjalne rozmowy, tylko spotkania z ludźmi, dla których edukacja kulturowa naprawdę ma znaczenie i którzy chcą robić ją dobrze.

Nasi gospodarze dzielili się nie tylko sukcesami, ale też tym, co się nie sprawdziło. I to było bezcenne.

Odwiedziliśmy Cricotekę – Ośrodek Dokumentacji Sztuki Tadeusza Kantora, gdzie dzięki Agnieszce Oprządek, zastępczyni dyrektorki instytucji, mogliśmy zajrzeć w miejsca na co dzień niedostępne dla widzów.

W Muzeum Fotografii (MUFO) zobaczyliśmy, jak można pracować z archiwami w sposób żywy i angażujący. Ogromne podziękowania ślemy do Izabeli Lechowicz-Woźniczki. Z Marią Masternak, kierowniczką działu edukacji MUFO rozmawialiśmy o tym, jak elastycznie projektować edukację w świecie, który nieustannie się zmienia.

Dużo czasu spędziliśmy także w MICET – Muzeum Interaktywnym i Centrum Edukacji Teatralnej przy Narodowym Starym Teatrze, gdzie Daniel Arbaczewski przeprowadził nas przez doświadczenie, które długo zostanie z nami.

 

Po co to wszystko?

Chcemy stworzyć przestrzeń, w której:
– archiwa nie kurzą się na półkach, tylko stają się punktem wyjścia do działania,
– widz może nie tylko zobaczyć, ale też spróbować, stworzyć, zinterpretować,
– proces powstawania spektaklu jest tak samo ważny jak jego efekt,
– teatr jest otwarty przed spektaklem, po spektaklu i pomiędzy.

 

Bo spektakl, kiedy znika z afisza, często znika niemal całkowicie. A przecież może żyć dalej w pamięci, w działaniu, w kolejnych historiach.

I właśnie takie miejsce chcemy współtworzyć.

Dziękujemy wszystkim, którzy nas przyjęli, oprowadzili i podzielili się swoim doświadczeniem. Wracamy z głowami pełnymi pomysłów i (jeszcze) większą świadomością wyzwań.

Trzymajcie kciuki, bo bierzemy rozpęd przed maratonem!

 

utworzono: 9.06.2026 - 11:32